czwartek, 14 września 2017



WIELKIE SPRZATANIE

 Nikogo nie musze przekonywac (oprocz siebie samej) jak wazne jest pozbywanie sie rzeczy ktorych nie uzywamy.
 
U mnie torba ze starymi kosmetykami stoi juz chyba ze trzy lata i sukcesywnie ja dopelnialam wciaz nowymi/starymi rzeczami, ale jakos serca nie mialam zeby sie tego wszystkiego w diably pozbyc.
Chyba wciaz we mnie siedzi moje komunistyczne dziecinstwo.
  
Dzisiaj moje koty postanowily wziac sprawy w swoje lapy i gdy obudzilam sie zastalam cala podloge w sypialni zaslana kosmetykami.

Najpierw postanowilam wyrzucic to wszystko, ale potem znowu zagraly sentymenty.... bo przeciez kocham te szminke i dlatego jej nie wyrzucilam ze chce odkupic taka sama, a o tym musze pamietac zeby bron Boze nie kupic, itd...

Wiec lekko posegregowalam i stwierdzilam ze warto ku pamieci o kilku napisac.

Wyglada to narazie tak:




Pewnie jeszcze kilka pomadek sie tu powinno znalezc:




Kredek do ust nigdy nie mialam duzo, bo bardzo rzadko ich uzywam




CHRISTIAN DIOR 833ACAJOU MAHOGANY- brick red, wlasnie taka piekna zgaszona czerwien.
Nie wiem ile lat ma ta kredka, ale wciaz jest cudownie kremowa, na zdieciu ponizej pociagnelam nia tylko raz.

HELENA RUBINSTEIN HEATHER No12 - kolor berry-to slowo chyba najlepiej oddaje jej kolor,
wyschla na wior, wiec nie udalo mi sie zrobic dobrego "slocza"

Obie byly sliczne, HR zawsze byla troche twarda, a CHD mieciutka jak maeslko.



Naturalne pomadki z LAVERA, przepiekne jesienne kolory:
PEACH AMBER 02
SUNSET ORANGE 06
RED BERRY CHARM 05




Piekne maselkowe, nie wysuszaly ust, naprawde typowo jesienne, niestety szybko sie "popsuly".
Nie utrzymywaly sie na ustach zbyt dlugo i mam wrazenie ze sie rozplywaly - wychodzily poza zarys ust, potrzebna by byla do nich konturowka.
Nie bylam nimi wczesniej zachwycona i wiecej raczej nie siegne po takie pomadki.
Mysle ze teraz kiedy jestem starsza odwazylabym sie nosic je na codzien, lecz trzy - cztery lata temu wydawalo mi sie ze sa zbyt pomaranczowe?, i jeszcze jedno, chyba one wszystkie powodowaly to ze zeby wydawaly sie bardziej zolte, a ja jako  milosniczka i kawy i herbaty zebow i tak nie mam zbyt bialych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz